Witajcie .
Przychodzę Dziś do Was z moimi wrażeniami po przeczytaniu tej o to książki a mianowicie
"Skradzione Dziecko "
Autor - Sanjida Kay
Książka już od samego początku uderzyła mnie naturalności , historia przedstawiająca samo życie nie wymyślona bajeczka .
W naszych czasach staranie się o dziecko nie zawsze jest łatwe pomimo chęci obu partnerów nie zawsze się to udaje niestety główni bohaterowie od dawna marzyli o dziecku o tym aby ich rodzina była 'Pelna ' .
Niestety ze względu na różne czynniki nie było im dane pojawienie się w ich życiu młodej Narkomanki oraz alkoholiczki która zapewniła ich że odda im swoje dziecko zaowocowało nadzieja oraz szczęściem .
Po urodzeniu mała Evie musiało dość długo przebywać w inkubatorze i walczyć o życie jednak po 7 latach widzimy że rodzina się powiększyła o jeszcze jednego malucha . Książka opowiada o zrozpaczonej matce która za wszelką cenę chciała odnaleźć i odzyskać swoje dziecko co stało się jej obsesja .
OPIS WYDAWCY .
Wciągający, pełen napięcia domestic thriller, który spodoba się czytelnikom szukającym ciekawych psychologicznie postaci i pełnej zaskakujących zwrotów fabuły.
Zoe Morley i jej mąż Ollie po długim oczekiwaniu na dziecko zostają przybranymi rodzicami maleńkiej Evie. Ich radość nie ma granic. Po kilku latach wydarza się cud - rodzina powiększa się o kolejne dziecko, tym razem ich własne. Gdy jej brat kończy dwa latka Evie zaczyna znajdować dziwne listy i prezenty. Ich autor twierdzi, że jest jej biologicznym ojcem i nie cofnie się przed niczym, by odzyskać dziecko, które zostało mu skradzione.
Dlaczego Evie trafiła do adopcji? Czy to, co pisze nieznajomy, jest prawdą? I jak jego niespodziewane pojawienie się wpłynie na życie rodziny?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz